top of page

Dolomity I Garda I Toskania - ślubna przygoda z Emilią i Igorem

Ośmiodniowy plener ślubny z Igorem i Emilią to była prawdziwa przygoda – intensywna, momentami wymagająca, ale absolutnie niezapomniana.

Wyruszyliśmy w pięcioosobowym składzie, pakując do auta nie tylko sprzęt, ale też ogromne oczekiwania i energię do działania. Podróż w takiej konfiguracji nie zawsze była łatwa – długie godziny w trasie, zmienna pogoda i napięty harmonogram potrafiły dać w kość. Ale dokładnie takie wyzwania tworzą historie, które później wspomina się z uśmiechem.

Naszym głównym kierunkiem były Dolomity – miejsce, które nie bez powodu uznawane jest za jedno z najpiękniejszych w Europie. Fotografowaliśmy między innymi nad Lago di Braies, gdzie turkusowa woda i monumentalne szczyty stworzyły idealne tło dla emocji Igora i Emilii. Każdy kadr tam miał w sobie coś magicznego.

Kolejnym przystankiem była okolica jeziora Garda – zupełnie inny klimat, bardziej śródziemnomorski, pełen światła i lekkości. To właśnie tam udało nam się uchwycić bardziej spontaniczne, naturalne momenty.

Na koniec przenieśliśmy się do Toskanii – krainy falujących wzgórz, cyprysów i złotego światła. To był idealny finał naszej podróży i świetne dopełnienie całej historii, którą tworzyliśmy przez te osiem dni.

Mimo zmęczenia, logistycznych wyzwań i ograniczonej przestrzeni w aucie, wróciliśmy z materiałem, który w pełni oddaje charakter tej wyprawy – autentyczny, emocjonalny i pełen pięknych miejsc.


To był plener, który pokazał, że najlepsze efekty powstają tam, gdzie pasja spotyka się z determinacją. Z podróży finalnie wyszło ponad 700 kadrów! Dziś dzielę się z Wami skrótem w postaci galerii poniżej:




Komentarze


bottom of page